sobota, 10 marca 2012

Różane zaproszenia ślubne

Dzisiaj witam Was zaproszeniami ślubnymi.
Jeżeli pamiętacie moje propozycje, to szybko domyślicie się, który projekt został zaakceptowany, choć nie obyło się bez komplikacji. Panna Młoda chciała zaproszenia jasne-kremowe, ale ostatecznie zgodziła się na nieco więcej ciemnych odcieni, niż to początkowo zakładała. Okazało się, że żaden sklep w Polsce nie ma Usłane Różami 01, czyli tego najjaśniejszego! Ja potrzebowałam 15 arkuszy, ale nie wiem czy by mi się udało zebrać w kilku sklepach całość- nie wspomnę o sumie przesyłek. Dostałam nawet bardzo miłą propozycję odkupienia  z zasobów prywatnych (niestety nie pamiętam z jakiego sklepu).

Zdecydowałyśmy, że równie dobrze będzie wyglądać papier z dodatkiem brązu czyli Usłane różami 02.
Tiul okalający ciemniejszą cześć papieru przymocowałam perłowym ćwiekami.
 Gołąbki potraktowałam embosingiem i pudrem holograficznym.
Koniec końców, choć  w nieco zmienionej kolorystyce zaproszenia prezentują się tak:


 Zaproszenia są na trzech poziomach, ale niestety tego zdjęcia nie uchwyciły.

 Do kompletu powstała także księga gratulacyjna z podwójną funkcją.
Rzecz w tym, że księgi maja średnio 20-30 kart, ale by zapełnić je gratulacjami, musiał by to być iście królewski ślub, wiec ja zawsze w rozmowach z młodymi polecam podzielić księgę na część przeznaczoną na wpisy gratulacyjne, a drugą część na album.

 Serduszko potraktowałam tuszem i pudrem holograficznym. 
 Zwykły ćwiek wykleiłam kawałkiem papieru i pokryłam medium szklącym.
 Wykorzystałam sporo taśmy dystansowej:)
Strona 1

 2 i 3 karta to miejsce na gratulacje.
Dobrze jest jeśli rodzice Młodych wpiszą się znacznie wcześniej, bo z reguły w dniu ślubu, nie maja głowy do tego typu spraw;)
 Wszystkie kolejne strony zostały ozdobione stemplami Viva Decor (zakup z zeszłorocznego scrapowiska:)
Zaznaczyłam także miejsca na zdjęcia w formacie 13x18- najpopularniejszego dla uwiecznienia wszelkich uroczystości.

Księga zmieści 20 zdjęć, ale nie będę Was męczyć wszystkimi stronami, choć każda jest inna:)
Powstanie także 60 winietek na stół, numeracja stołów i plan rozmieszczenia gości, ale to dopiero w maju, kiedy goście potwierdzą swoją obecność.

Nooo... i to koniec.
Dziękuję, za liczne odwiedziny i miłe słowa:)
Pamiętajcie o Foto Candy- czas do północy 23 marca!

3 komentarze:

Florentyna pisze...

Śliczne, podziwiam.
To chyba bardzo czasochłonne zajęcie?
Pozdrowienia i udanego weekendu.

Bea pisze...

Śliczne!!! I pięknei je obfociłaś!

Monika pisze...

Czasochłonne, ale ile przyjemności:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...