piątek, 6 sierpnia 2010

U fabrykanta

Frezje kocham za ich obłędny zapach i mam z nimi sentymentalne wspomnienie związane z moją Babcią Stasią, której zawsze starałam się przynieść choć jedną.
Tym razem bukietem z prawie czterdziestu frezji cieszyła się pewna Panna Młoda.





Stoły ozdobiły świeczniki wstawione w bielone wiklinowe(?) wianki.
Wianki zaś ozdobiłyśmy eustomą, goździkiem gałązkowym, dziurawcem, szarłatem, gipsówką i limonium, a także gałązkami ruskusa i eukaliptusa.



 





Stoły w sali kominkowej zdobiły mniejsze wersje wianków.

Pięknie reprezentowała się kameralna salka przy barze, do której kolorystyka pasowała idealnie.






Mała niespodzianka dla Młodych w ich apartamentowej łazience.
Na koniec prezent dla rodziców-sadzonki dębów.

2 komentarze:

Ula pisze...

Wygląda to wszystko wystrzałowo i pięknie - jak z katalogu ! Bardzo podobają mi się świeczniki ozdobione anemonami. Pozdrawiam :))

Kamila pisze...

Kompozycja na stół młodych piękna .Z szarłatem wygląda lekko i frywolnie.

pozdrawiam

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...