czwartek, 18 marca 2010

Siostrzany team


Dawno mnie nie było, ale to wina mojej siostry, która dopiero co wyjechała za zimne wody. Jakiś niedosyt mam po jej wizycie, bo obie zalatane i nie miałyśmy takiego prawdziwego czasu dla siebie. Pewnie w czasie następnych odwiedzin wcale nie będzie lepiej, bo trwają przygotowania do jej ślubu, wiec będzie miała urwanie głowy,ale my ją postaramy się przyszyć.
Majowa wizyta będzie nie lada przeżyciem, bo czeka ją wybór sukni ślubnej:) więc stres sięgnie zenitu.
Może też mi się uda w jakąś wskoczyć;)

Siostra oczywiście wyjechała z nowym zapasem kolczyków. Te motylki robiłam z myślą o niej i spośród wielu wybrała właśnie je więc chyba jednak troszkę  znam jej gust 




pomijając suknię, bo w tym temacie kompletnie się nie dogadujemy. Ja raczej wybrałabym coś prostego, a zarazem delikatnego, a ona woli zdobną, szeroką suknię z mnóstwem detali.
Wiem, wiem, jej ślub i jej suknia.... będzie oki:)
Od siostry dostałam zestaw papierów więc może uda mi się w najbliższym czasie pochwalić jakąś karteczką wielkanocną.

2 komentarze:

ewa pisze...

Wyglądają uroczo i ten połysk na powierzchni!!

ania konieczna pisze...

przepiękne kolczyki!!!
motylki uwielbiam wszelakie...
jak już odbiję się od dna finansowego to pewnie zamówię u ciebie parkę;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...